-Jak myślisz, ile litrów łez jeszcze mogę wypłakać? -Przez Niego? Miliony.
-On Cię kocha... -No i co z tego?-I ty go pokochaj...Nie. Ja już kiedyś kochałam, drugi raz nie popełnię tego błędu.
- dziewczyno! Twoje serce krwawi! zobacz … krew płynie strumieniem. coś Ty narobiła.?! – takie pytania, to do tego Pana, o tam
-Czemu to zawsze kobiety muszą cierpieć?-Bo tylko my jesteśmy takie głupie, żeby kochać
-Dlaczego płaczesz?-Bo dłużej nie mogę.-Czego?-Patrzeć jak mnie olewa
- myślisz czasem o Nim. ? - czasem o Nim nie myślę...
- zapomnisz mnie ? - prędzej zapomnę jak się oddycha.
-masz chłopaka. ? -a po co mi kolejny problem na głowie. ?
- hej Romeo!- hej Julka ; D- kocham Cię…;-*- a ja Ciebie nie- ej poczekaj, przecież miałeś mnie kochać wiecznie…- ale to rzeczywistość kotku, a nie kolejne romansidło…
- On odszedł…- tak po prostu ?!- nie kurwa z efektami specjalnymi.
- O czym myślisz?- O niczym.- Od kiedy nazywasz go niczym?
-Weź o nim po prostu zapomnij - A znasz wzór na pole kwadratu ?- Znam .- To spróbuj zapomnieć !
- ej, dziś jest dzień frajera.- ej, są moje urodziny… – no przecież mówię.
- szmata! - byłam nazywana gorzej! - niby jak? - Twoją dziewczyną…
-O czym tak myślisz? -O miłości. -Jezu, ciebie też Amor pierdolnął ?!
- Kocham Cię. - to Ci współczuję. - czemu.? - zobaczysz. . . .
- Dlaczego taka dziewczyna jak Ty nie ma chłopaka ?! - Bo taki chłopak jak Ty ma już dziewczynę .
-Wierzysz w miłość?-Mhm, jasne. W krasnoludki też.
- wiesz co lubię robić najbardziej?-no?-leżeć na łóżku ze słuchawkami w uszach i patrzeć w sufit...-czemu akurat to?-bo kiedyś jak to robiłam, to on pisał.
- nadal ją kochasz . ? - nie, już o niej zapomniałem, to już przeszłość. - spójrz to ona. - gdzie ?!
- kochasz Go? - nie wiem… - często o nim myślisz? - nie… tylko wtedy, gdy oddycham…
-dlaczego Ty płaczesz? - przyjmijmy wersję, że lubię.
-no to potrzebna będzie ciężka praca, silna wola, i kilka tabliczek czekolady…- po co Ci to wszystko . ? - bo zrzucam zbędny ciężar…- jaki . ?- tą cholerną miłość do niego .
- przecież możemy zacząć wszystko od nowa i spróbować, może nam się ułoży.- ułożyć to ja mogę domek z kart, a między nami wszystko skończone.
- dziecko czemu Ty jesteś w szpitalu ? - też jestem zawiedziona ... miała być kostnica .
- kim był dla Ciebie. ? - zapytał. Zamyślona wpatrywała się w okno, powstrzymywała się od płaczu, mimo, że jej oczy szkliły się. - kim był . ?! - był moją duszą. - odparła. Wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymać łez.
- Źle wyglądasz - Niestrawność - A co Ci zaszkodziło? - Życie
-zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. -to dlaczego nie jesteście razem. ? -bo kiedy go zobaczyłam, miałam na sobie ciemne okulary i nie wiedziałam, że później tak bardzo mnie zrani.
Byłaś grzeczna? - I to jeszcze jak. Mijałam go na ulicy i nawet go nie oplułam
- Jak to? To nie czekasz na księcia?- Słucham? Książę z bajki zgubił drogę, więc już dawno wypieprzyłam drugi pantofelek.
-co doprowadziło Cię do takiego stanu? -zbyt późne konsultacje serca z rozumem
-Rachunek wyślę Ci pocztą.-Jaki rachunek?-No ten za 542 kłamstwa i 34 zdrady i 678 dni u Twojego boku (+22% vat)
- Widziałeś? To była ona! - Twoja królewna? - Właśnie! - Sorry, stary. Ona już ma swoją koronę.
- Bu.! - Chcesz, żebym dostał zawału.?! - Hahahah. Zabawne. ;D jak można dostać zawału nie mając serca.?
- MAAMOO ! bo ON mnie nie kocha !! – Zajeb mu !
- Zrobisz coś dla mnie? - Wszystko. - Wypierdalaj z mojego życia.
-Dlaczego ta dziewczyna zawsze ubiera się na czarno? -Ma żałobę, odeszły trzy najdroższe jej osoby. -To przykre, a kto umarł? -Jej wiara w ludzi, radość w sercu i optymizm w duszy…!
-Co tam? -Umieram. -Co się stało?! -Trafił w sam środek.. -Czego? -Serca. -Snajper? -Frajer!!
-Odpisywałam Ci z pamięci, nie widziałam klawiszy -Aż tak się upiłaś.?! -Nie. Aż tak płakałam.
- Znowu ma inną? - Tak, znowu jedna z tych „na zawsze razem, Skarbie”
-Czemu jesteś taka smutna? - a co Ty myślałeś że będę skakać z radości, dlatego że straciłam miłość mojego życia? -.-
- Jak tam samopoczucie? - Moje? - Nie kurwa, tego obok! - Aaa, grzejnik czuję się dobrze i dziękuje za troskę.
- dałbyś jej 3 szansę ? - tak. - ale przecież 2 razy tak bardzo Cię zraniła... - tak to prawda, ale jest jeszcze coś. - co takiego ? - kocham ją. kocham ją tak bardzo, że dałbym wsadzić sobie sztylet w serce po raz trzeci dla chociażby kilku chwil, które podarowałaby tylko dla mnie
-znowu płaczesz przez niego ? -nie ku*wa, za szkołą się stęskniłam.
-dalej palisz, dalej pijesz, dalej jesteś nieszczęśliwa, dalej spadają Ci stopnie w dół. -dalej Go Kocham Mamo…
- Zerwał ze mną… boli. - Biedna. Rozstania bolą maleńka. - Nie. Boli mnie ręka, bo jak walnęłam mu w ryj to źle się zamachnęłam
-I jak, już Ci lepiej? -Zdecydowanie, przestałam dzielić się problemami z pralką… zauważyłam,że szafa rozumie więcej
- Widziałam chłopaka. Miał śliczny uśmiech tylko… - Tylko co ? - Jego oczy były najsmutniejsze na całym świecie.
- Po co pijesz ? Będziesz miała kaca. - Po co żyjesz ? Przecież umrzesz.
-Słyszę szumy w Pani sercu… Trzeba będzie coś na to poradzić. -Lekarstwo, które mogłoby mi pomóc pomaga już tej brunetce za oknem.
- Czym jest w końcu kłamstwo? - Prawdą w masce.
- wiesz gdzie serce i rozum się dogadują ? - gdzie ? - w reklamie…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz