nie zakochuj się, lepiej skocz z mostu... podobno mniej boli. o_O
Mogła krzyczeć, przeklinać, ale uznała, że marnowanie dla Ciebie słów uraża jej godność.
Poznałam kogoś, skreśliłam po drugim spotkaniu. Nie, nie dlatego, że było z nim coś nie tak, po prostu nie był Tobą
nie rób scen dla frajera, przecież nikt na miłość nie umiera
poczekam aż zatęsknisz wtedy powiem Ci spierdalaj.
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy,że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto. A potem pyk i ich nie ma…
Mój książę z bajki - wprost bajkowy dupek !
Księżniczko, obudź się to pierdolone życie, nie wymarzony sen…
bo prawdziwie kocha się tylko w filmach. !
Uwaga ! Teren odbudowy serca. WSTĘP WZBRONIONY !
On się starał, ona odpychała... On odpuścił, ona pokochała...
skoro Ci już nie zależy, to po co się tak gapisz ? tam obok masz to swoje blond szczęście, ja jestem brunetką...
A o północy nałożę swoje najlepsze ciuchy, użyję najdroższych perfum i wyjdę na balkon. Będę kolejną Julią, która nie doczeka się Romea.
Miłość ?! Jak będę chciała pocierpieć, to przytrzasnę sobie rękę drzwiami ;/
Smutna dziewczyna na ziemi siedziała, tylko muzyka jej płacz zagłuszała, jeszcze przed chwilą uśmiech uroczy, a teraz zaciśnięte usta i zamknięte oczy…
kiedy ranisz kobietę, pamiętaj, że zwykle stoją za nią jej przyjaciółki. ona sama nic Ci nie zrobi, ale one, jak cholerna drużyna A, przypuszczalnie powieszą Cię za jaja. ;D
Co jest gorsze? Dostać SMS-a: „koniec z nami”, czy dostać po chwili drugiego: „to nie do Ciebie” ?
Za szybko wypowiedziane "kocham", za długo zwlekane "żegnaj".
"Kocham Cię” - dwa słowa, które potrafią zniszczyć przyjaźń… „Zostańmy przyjaciółmi” - dwa słowa, które niszczą miłość…
Mówią "ona jest taka szczęśliwa"... A w tym momencie pieprzy jej się całe życie.
To tak: "forever together" i inne "love story" poszły się jebać. Seans zakończony.
A morał tej bajki jest krótki i niektórym znany: mimo tego, że miłość zadaje ból, to ciągle kogoś kochamy
Temat: Miłość… To ja idę na wagary
Doskonale wiedziałam, że droga do Ciebie nie jest prosta, ale bez przesady, tylu zakrętów malować nie musiałeś.
i okazuje się, że nikt nas nie okłamał, tylko my zbyt dużo sobie wyobrażaliśmy
spotkałeś mnie przypadkiem, przypadkiem wywróciłeś mój świat do góry nogami, a potem zostawiłeś ... przypadkiem. ;(
wiesz co kojarzy mi się z Tobą. ? Setki pocałunków, miliony wspomnień, litry łez, i ona… ta głupia szmata
nikt mnie nie kocha, każdy olewa, wezmę tabletki i pójdę do nieba.
mówią, że sztuką jest wybaczać… według mnie sztuką jest ponownie zaufać.
moje serce to nie tani, przydrożny motel. wchodzisz, wychodzisz. ? albo zostajesz na stałe, albo wychodzisz i nie wracasz. !
gdyby w sądzie karali również za złamane serca, niejeden mężczyzna dostałby dożywocie…
mam nadzieję, że któregoś dnia zatrzymasz się i powiesz : ”kurwa, ta dziewczyna naprawdę mnie kochała. ; / ”
są takie dni, że mam ochotę nakleić sobie na plecy kartkę z napisem: „zostawić w spokoju”.
"przepraszam" nie skleja złamanego serca. "ups" nie suszy łez. "następnym razem będzie lepiej" jest stratą czasu, a "obiecuję" już nic nie znaczy.
udław się dymem ze swojego papierosa, Ty jebany egoisto.
czasami mam ochotę pierdolnąć uczuciami o ścianę.
nie miałeś nawet odwagi powiedzieć mi, że do niej wróciłeś. nie ma to jak zmiana statusu na fejsie
nie pytaj "co jest?", i tak nie ogarniesz.
leżąc w łóżku cała roztrzęsiona po cichu śpiewam: bez łez trzeba przeżyć tę noc.
wstała, wymalowała rzęsy, ubrała się i krzyknęła przez okno "witaj kolejny dniu zjebanego życia."
dobrze wiem, że mnie nie kochałeś, że byłam tylko miłym urozmaiceniem czasu.
jeśli Ci z nim nie wyszło, to dlatego, że wszechświat wie, że on na Ciebie nie zasługuje i chroni Cię, żebyś nie była z jakimś dupkiem.
skoro pijemy za błędy to Twoje zdrowie, skarbie.
trzymaj mnie lepiej, bo jak ją dorwę, to nawet najlepszy chirurg nie przywróci jej twarzy
nie lubię jak się zaczynam pozytywnie nastawiać, wierzyć, że będzie dobrze, tylko po to by za chwilę stwierdzić, że wszystko znów się spierdoliło.
przyjdzie taka blondyna, pokręci dupą i zniszczy wszystko, na co pracowałam tak długo. ;/
Ty byłeś dla mnie całym światem, i zawsze będę Cię kochać. ja dla Ciebie byłam kolejną przygodą, która skończyła się po miesiącu.
fizycznie ? już mnie nie obchodzisz. psychicznie ? moje serce rozpierdala od środka fakt, że masz na mnie wyjebane.
zakochałam się w nim, więcej grzechów już nie pamiętam.
to, że straciłam dla Ciebie głowę nie oznacza, że stracę też spodnie, bluzkę, stanik i majtki. -,-
szkoda, że nie pomyślałam by kilka miesięcy temu wcisnąć w sercu opcję „nie angażuj się”.
w głośnikach nasza piosenka, w jednej ręce kubek gorącego kakao, w drugiej telefon, a na ekranie laptopa jego zdjęcia - taka tam codzienność.
mówi się, że nie pierwszy nie ostatni. ale ja kurwa chcę, żebyś był tym ostatnim, tym jedynym.
jeśli umrę i ta dziwka przyjdzie na mój pogrzeb, obiecuję że zmartwychwstanę i przypierdolę jej zniczem.
teoretycznie nie można być zazdrosnym o kogoś z kim się nie jest. właśnie, teoretycznie.
ponoć człowiek potrzebuje 4 przytuleń dziennie by przeżyć, 8 by być szczęśliwym, a 12 by się rozwijać. kurwa.! nie żyję…
3 zasada dynamiki newtona: jeżeli ciało A oddziałuje na ciało B to ciało C się nie wpierdala. skminiałaś to?
chciałabym żeby kiedyś, gdy się spotkamy pomyślał "kurwa, szkoda że z Ciebie zrezygnowałem".
Zdaję sobie sprawę z tego, że to co było między nami, było złożone bardziej niż origami…
Zaczęłam nucić jakąś kretyńską piosenkę, tylko po to, aby nie usłyszał jak moje serce kołacze na Jego widok. Wolę wyjść na desperatkę śpiewającą "pszczółkę Maję" na środku ulicy, niż na zakochaną.
I zapamiętaj, że raz złamane serce będzie kochać jeszcze mocniej, pomimo, że wydaję się to niemożliwe. Ono po prostu kurczowo łapię się tego, co będzie przypominać przeszłość.
Zaczynam ćwiczyć boks po to, żeby następnym razem obronić się przed takimi dupkami jak Ty.
Łza to 1% wody, i 99% uczuć.
5 oddechów sześciennych zapomnienia
Imię: miłość, nazwisko: nieodwzajemniona, miejsce zamieszkania: moje serce, ulica niespełnionych marzeń, data urodzenia: pierwsze spotkanie z Tobą <3
Pozbycie się Go z serca? To tak jakbyś namalowała mi markerem na ścianie serce i kazała zmazać gumką.
Ile razy każda z nas musi jeszcze zaliczyć od nich konkretny wpierdol emocjonalny, żebyśmy przestały być tak kurewsko naiwne?
Nie żal mi wspomnień, żal mi czasu spędzonego z niewłaściwymi ludźmi.
To nie była historia ze średniowiecza typu Tristan i Izolda, ani też miłość typu Bella i Edward. To była miłość typu "ona kocha, on ma to w dupie".
Miłość jest wtedy, gdy lecą Ci łzy, a nadal Go pragniesz…
Za dobrych chłopców się wychodzi, a skurwieli się kocha.!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz